Notka Informacyjna !! !!
Mam nowego bloga pod adresem www.aiko-san.wjo.pl . Tego bloga będę oczywiście prowadzić!! Aiko-san jest również opowiadaniem tylko oczywiście całkiem inne ;)) Nic z Naruto. Hee możecie się trochę zdziwić że tam notki są dłuższe. ;PP ale jakoś w tamtym mam lepsze natchnienie xDD
komentujcie tego i tamtego bloga.
Tego poniżej w rozdziale bo po co tu ^^?
Rozdział 8.-Wspomnienia..
Ohh!!Gomena!!Ja chyba ten net złożę na skargę!!Najpierw :One day - nie działał komp. Two-Three Day - działał komp ale net nie...Boshe i dopiero teraz ==.Dobra co się bd rozpisywać.A tak przy okazji nie pisałam 6 dni a 6 to moja happy liczba :))
****
Wstała z krzesła i udała się do sali , w której siedziała Ino.Tak, Ino Yamanaka.Ta sama Ino z którą przyjaźniła się zaledwie pare lat temu.Wróciły gorzkie wspomnienia.
-Inoo..czy to praeda że też lubisz Sasuke?Jeśli tak to od dzisiaj jesteśmy rywalkami. - w jej głowie pojawił się fragment rozmowy zakończonej zerwaniem przyjaźni.
-Chcę wyjść już z Twojego cienia Ino.Jestem teraz silniejsza.Już nigdy z Tobą nie przegram.
-Hyy ja też z tobą nie przegram,wiesz? Zatem..powodzenia - oraz gdy Sakura wydoroślała i nie chce mieć już żadnej rzeczy związanej z Ino.
-Hmm.Wszystko przez to że obie podkochiwałiśmy się z Sasuke,prawda? - spytała Ino , która się ocknęła z głebokiego snu
-Ino! Nic ci nie jest?Jak się czujesz?-gwałtownie spytała Sakura z troską
-Niee.Nic..Ale odpowiedz na pytanie.- odpowiedziała
-Tak.Wydaję mi się że przez to. - opuściła wzrok na dół.
-Jakie my wtedy byłyśmy młode.Teraz już jesteśmy jiuninami. A wtedy nawet nie byłyś ninja...-wspomina blondynka
-I słabe..-dodała
-Cóż.To ty byłaś słaba.Ja byłam silna w przeciwieństwie do ciebie wielkoczoła.-dogryzała
-Co ty nie powiesz?! Świnko Ino !? - odegrała się tym samym zielonooka.
-Widzę że już ci lepiej!-do pomieszczenia wszedł Naruto.- a tak przy okazji to ja byłem i jestem najlepszy hahaha!-zaśmiał się
-Grrrr- obie skierowały swój śmiertelny wzrok na Naruto.
-D-Dobra.Sasori kazał mi się spytać czy niczego nie podszebujesz. - powiedział. Na imie 'Sasori' dziewczyny odruchowo podniosły głowę.
-Nie.A od niego w szczególności nie. - odpowiedziała ze złością w głosie
-Ale ja tak.-wtrąciła Sakura
-Hę?-Naruto i Ino spojrzeli się na dziewczyne
-O..czy ja to powiedziałam na głos?-zamieszała się.
-Tak.I jeśli zaczęłaś to skończ. - odpowiedział chłopak
-Aaa nie ważne.He-he. Idę, pa.-szybko wybiegła.
***
-Ohh.O czym ja myślałam?-zmęczona usiadła na trawie koło jeziorka.To jej ulubione miejsce.
-Niedługo zrobi się ciemno.Chyba tu zostane..-powiedziała do siebie odgarniając kosmyk włosów z twarzy
-Świetnie.Zatem ja idę do ciebie.-odezwał się Sasori który stał z tyłu
-O,Sasori.Co ty tu robisz?-spytała troche zawstydzona
-To co ty.Zbieram myśli.-odpowiedział-mogę się przysiąść?-dodał
-Jasne.-powiedziała a Sasori położył swoją głowę na jej ramieniu
-C-Co ty Sasori??-zawstydziła się
-Zarywam hehehe.-zasmiał się.Sakura wstała i spojrzała na niego.
-Co się stało?-spytał
-Zupełnie nic.ale się chyba w tobie zakochałam! - krzyknęła i zaczęła biec.Na twarzy Sasoriego zakwitł uśmiech.Szybko wstal i zatrzymał Sakura łapiąc ją z tyłu.Odwrócił ją.
-Sakura..tak długo na to czekałem.

Rozdział 7.-Chciałaś uciec?
Yhh.Zmieniłam szablon (na razie) cóż zrobię wszystko dla moich czytelników by dobrze im się czytało :))
Haa.. ja też oglądalam Szkołę Uczuć . Mam to nawet na kompie. Notka zapowiada się albo na Walkę albo na Miłość. Sama nie wiem. Jak mi ręka wskaże ;DD
-Ino?Ino!Co się stało?!-spojżał na dziewczynę leżącą na podłodze i szybko do niej podszedł
-Ja..Ja nie wiem..usłyszałam jak-- - zaczęła tłumaczyć Sakura
-Nie ważne czas ją zabrać do szpitala!-przerwał jej zmartwiony chłopak
-Marwti się.Cóż ja też ale..Czy ja jestem zazdrosna?Oo..napewno nie! - myślała
***
-Co z nią?-zapytał Sasori lekarza
-Oh.Wszystko dobrze.Za tydzień powinna wyjść ze szpitala-uspokoił Sasori'ego i Sakure stojącą obok
-Uff..-oboje westchnęli
-Słuchaj..co mogło to spowodować?-spytał się z ciekawości , lecz było słuchać w jego głosie troskę
-To było..-zaczęła mówić.Lecz po chwili uświadomiła sobie że nie musi mówić prawdy.Sama nie wie dlaczego.Nie chciała żeby Sasori znał prawdę..-bo..widzisz..-przełknęła śline i zaczęła mówić-Sasuke!-krzyknęła nie mając pojęcia dlaczego to powiedziała i jaki to ma z tym sens.Co ma dalej powiedzieć?
-Sasuke?-Sasori spojżał się na Sakure mając w oczach złość ale i zdziwienie
-Saasuke..tak..Sasuke..heh...-plątała się.Czuła się tak głupio..-ona za nim tęskni!I była tak zmartwiona że postanowiłam ją odwiedzić..i coś powiedziałam nie tak i się rozzłościła..Powiedziałam jej że.żee...że on wolał mnie- skończyła mówić i odwróciła głowe w drugą stronę klepiąc się reką w czoło.
-Idiotka..co ja gadam?!Dlaczego nie powiedziałam prawdy...
-Oo..więc ona za nim tęskni?Aa..myślałem że chodzi o coś innego.Cieszę się że nie o to.-uśmiechnął się i zaraz potem zmienił minę na poważną.Położył swoją dłoń na dłoni dziewczyny.Ona gwałtownie zadrżała i spojrzała się na Sasori'ego.
-Sakura..to co się stało w lesie..Chciałaś żeby zostało przerwane,prawda?-spytał
-Słucham?-dziewczyna nie wiedziała co powiedzieć
-Widziałem zdziwienie na twojej twarzy jak zobaczyłaś Ino ale i..zadowolenie..ulgę.Czy chciałaś żeby coś się stało?Boisz się mnie?Czy może wstydzisz?-zadawał jej pytania.
-Jaa..nie.-odpowiedziała
-'Nie' ? -powtórzył
-Tzn.Tak - chciałam żeby zostało przerwane.Ale nie że się ciebie wstydzę czy boje.Niee.Ja poprostu...nigdy tego nie doznałam.Nigdy nikt mi czegoś takiego nie powiedział.I chciałam uciec , ponieważ nie wiedziałam co robić.
-Hm.-na twarzy chłopaka pojawił się uśmiech
-Hm?-spojrzała się na niego pytającym wzrokiem- czemu się uśmiechasz.Śmiejesz się ze mnie?Powiedziałam coś nie tak?-zdziwiła się
-Hehe czas na mnie?Teraz ja ci odpowiem.Nie śmieje się z ciebie.Tylko się ciesze że się mnie nie wstydzisz. I nie martw się..-spojżał się na Sakure i pocałował w policzek-będzie dobrze.Dozobaczenia-wstał z krzesełka i wyszedł z budynku.
Oczy Sakury powiększyły się.Jej policzki powoli stawały się czerwone.
Co robić?- spytała się siebie.
C.D.N
Hę.Miłość jednak.Nie jakaś nie wiadomo jaka. xD
Walka będzie w następnym rozdziale.Obiecuje! Kolejny rozdział : `Sakura vs.Byakugan
Rozdział 6.-Tajemnica
Już,już.Piszę ;)) Dziekujęę za komciki i za 190 odwiedzin ^^
Sakura Haruno
-Ino?-spytała Sakura patrząc w postać która się chowała w krzakach.Chłopak się odwrócił i spohrzał na Ino.
-Sasori ? Co ty ..-zaczęła mówić blondynka
-Ino..-wymruczał
-..?-zielonooka patrzyła na oboje pytającym wzrokiem
-Więc jednak wróciłeś...?-zapytała Ino
-Tak.-odpowiedział szybko Sasori
-To super..idę.Pa!-po tych słowach z czerwonych policzków poleciał potok łez
-I-Ino poczekaj!!-krzyknęła Sakura lecz to nie podziałało.
-Idę już,dozobaczenia.-jak powiedział tak zrobił.Sakura patrzyła się w postać idocą coraz dalej , która powoli zniknęła jej z oczu.Oparła się o drzewo i zsunęła się do pozycji siedzącej.Na twarzy malowało się zmartwienie ale również zaciekawienie.
`Ino..`
`A więc..jednak wróciłeś?`
`To super..idę.Pa!`
***
Sakura postanowiła pójść do Ino i dowiedzieć się co się da.Zapukała do drzwi i długo musiała czekać aż ktoś wreszcie otworzy drzwi.
-Czego chcesz..-sucho powiedziała Ino
-Pogadać o czymś.-odpowiedziała
-Dobra,wejdź.-przyjęła dziewczynę
-Zrobić ci coś do picia?-spytała Ino
-Nie,ja na chwilę-usiadła na kanapie a zaraz do niej przysiadła się druga dziewczyna
-Więęc...czy coś cię łączyło z Sasori'm?-zaczęła rozmowę różowowłosa
-Tak.Niestety..i teraz tego żałuję...
-Długo to trwało?-zapytała z zaciekawieniem
-Dość długo by zrozumieć jaki on naprawdę jest.-odpowiedziała
-A jaki on jest?-pytała nadal
-Nie mogę ci powiedzieć.On on tamtego czasu pewnie się zmienił.Więc nie będe mówić.
-Ahaa rozumiem a-- - zaczęła mówić Sakura lecz przerwała słysząc płacz Ino.
-Ino..?-spojrzała na dziewczynę i położyła jej dłoń na ramieniu.Ta spojrzała się na nią.Wstała.
-Idź już..chlip.-powiedziała
-Ale..
-Powiedziałam idź!!-krzyknęła a Sakura wyszła.
Stała długo pod jej dźwiami nadsłuchując dźwięki dobiegające z domu.Nagle usłyszała dźwięk tłuczonego szła.Wyważyła drzwi i zobaczyła Ino leżącą na podłodze a obok niej krew i kupę szkła z dużego wazonu jaki dostała od Sakury gdy były małe.
-O mój boże..Ino!Ino!Ocknij się.Hej!Pomocy!-krzyczała w niebogłosy i szturchała dziewczynę.
-Co się stało?-do pomieszczenia wszedł Sasori..
C.D.N.
Haa żadnych plotek nie będzie.A to zaskoczenie? ^^
Rozdział 5.-Szczypta miłości..
Dobla..ekhem tzn.Dobra. Dzięki wszystkim za komki.Więcej mi nie trzeba ważne że czytacie co widać zboku : 135 odwiedzin :)
__________
Sakura Haruno
Sakura szybko zerwała się z ziemi i spojżała na nią.Była lekko zarumieniona.Nastała grobowa cisza.Która trwała przez dziesięć minut.
-Hej..-wymruczał Sasori
-H-Hej..-odpowiedziała jąkając się dziewczyna.Chłopak wstał i wyciągnął do niej rękę.Sakura przyjęła pomoc.
-Ekhemm..Więc..co tu robisz..?-spytała zawstydzona
-A jaa..?..Przyszedłem na test..-odpowiedział
-O to świetnie!-krzyknęła. Sasori spojżał się na nią pytająco.
-B-Bo wiesz.Ty jesteś silny i może mógłbyś mi pomóc w treningach,co?..A tak wogóle - jak masz na imie?-spytała
-Sasori a ty zapewne jesteś Sakura, nie mylę się?-uśmiechnął się
-Nie.Skąd wiesz?
-A no wiesz.Słyszałem dużo o Tobie.Pozatym jak mógł bym zapomnieć o twoich pięknych różowych włosach.-zaśmiał się.
-Oh.-dziewczyna zrobiła się jeszcze bardziej czerwona
-Słuchaj Sakura..ja..bo..ja..-zaczął mówić Sasori
-Tak,Sasori?-spytała
-No bo wiesz.. ja nie tylko z powodu tekstu tu jestem..boo ja..ty...-plątał mu się język
-Hm??A to jaki jeszcze?Rodzina?Dziewczyna?
-Dziewczyna.-odpowiedział jednoznacznie
-Oo?Jaka?Ino,Hinata,Ten Ten,Temari?Ja wiesz mogę z nimi-- -
-Ty !-przerwał jej Sasori
-Że..Ja?-stanęła z wrażenia i poczuła że jej twarz jest cała czerwon.Sasori podszedł do niej i nie zamierzał odpuścić sobie szansy z pocałunkiem.Dziewczyna otworzyła usta (nie,że do pocałunku tylko z hm..wystraszenia.Biedna Sakura nigdy się jeszcze nie całowała.)
-Sasori..my nie...-nic więcej nie powiedziała, ponieważ połączył ich (namiętny) pocałunek.

Gdy skończyli... ;D
Dziewczyna upuściła głowę w dół.
-Sakura czy myślisz, że może ..no wiesz..-zaczął mówić Sasori
-Ja...nie wiem.Raczej nie.Muszę się skupić na treningach..-odpowiedziała
-Grh!-chłopak popchnął ją do drzewa i trzymał za ramiona-przecież w świecie nie chodzi tylko treningi,Sakura!Może być szczypta miłości,nie uważasz?!Szukałem cię wszędzie,nie wiedziałem w jakiej wsiosne jesteś.Teraz gdy cię znalazłem nie zamierzam odpuścić.Rozumiesz!?
-Sasori..
-Ooo!-zza krzaków dobiegł głos..
-Ino! - krzyknęła Sakura
C.D.N.
Mam nadzieję że się podoba :))
Rozdział 4.-Ostry trening i..
1.Arigato za komki.
2.U mnie Sasori jest inny 'troche' niż w Naruto Shippuden. Jest baardzo dobry ^^
Sakura Haruno
Po krótkiej rozmowie z Naruto,Sakura poszła do domu i poszła w cześniej spać żeby nazajutrz była wypoczęta.Zaczyna swój ostry trening.
-Aaa..-ziewnęła i zamknęła oczy.Miała bardzo dziwny sen w nocy...
-Śniło mi się że latam.Chodze po chmurach a na końcu drogi stoi Sasuke i wyciąga Shiruken.Rzuca nim we mnie a ja upadam.Widze jakieś rysy twarzy.Czerwone włosy...-opowiadała Naruto
-Czerwone mówisz?Czyżby Gaara?-spytał po krótkim zamyśleniu
-Co ty bredzisz..?Gaara?A co on ma z tym wspólnego?-zdziwiona spojżała na Naruto i zapadła cisza
-Może mieć z tym dużo wspólnego a my o tym jeszcze nie wiemy.Pozatym..znasz kogoś innego o czerwonych włosach?Ja nie.-powiedział
-Hmm..jaa..tak...nie wiem jak on ma na imie.Poznałam go dawno temu.Może to oznacza że go znów zobacze..Ałł!-krzyknęła
-Co się stało?-zapytał natychmiastowo Naruto
-O..nic.Tylko mnie zabolała głowa.Uderzyłam się o półkę nad łóżkiem gdy się obudziłam hehe.-zachichotała-Dobra już czas.Idę na otry trenig.Dozobaczenia!-pomachała i poszła do lasu.
-Ostry trening?-powiedział sam do siebie Naruto
***
-Ha!Ha!Ha!-wykrzykiwała Sakura uderzając pięśćmi o drzewo i na chwilę przestała-a może..jakieś nowe jutsu?Oh,później.Ha!Ha!
Uderzała i uderzała 20 min.Potem skakała po gałęziach na drzewie.
-To narazie początek..jutro będzie trudniejszy.Będe silna..silna..silna!!Oh..!-pomyślała i zobaczyła przed oczami Sasuke.Poślizgnęła się i upadła na ziemię.Była ledwo przytomna.Nagle ktoś wyskoczył zza krzaków i podszedł do dziewczyny.Pochylił się nad nią..i..próbował ją..ekhem - pocałować.Nagle Sakura się obudziła i nie doszło do pocałunku.Jedynie co zdołała wydukać to :
-Sa-Saori ?

C.D.N.
Mam nadzieję że się podobało.Ciekawe,co xD?
Rozdział 3.- Weź się w garść!
Gomena!Nie mogłam napisać wcześniej!Gdy pisałam notkę na bloga nagle BUM! I komp mi nie działam.Uff,ale nareszcie już o.k. So..Let's go! ;P
Sakura Haruno
Godzina 1:00 w nocy,dziewczyna leży na łóżku patrząc się w oślepiające światło padające z Księżyca i gwiazd.Nie mrugnie okiem,nie ruszy ręką,niczym.
***
Noc minęła.Sakura nie zmrużyła oka w nocy.Szła do sklepu gdy nagle natknęła się na..Gaarę.
-Oh!-tylko tyle zdołała powiedzieć
-Widziałem cię..-powiedział
-E?-nadal nie wie co powiedzieć-widziałeś mnie?No wiesz..ja Ciebie też widziałam..
-Widziałem cie razem z Sasuke...-dokończył
-...-cisza..-O..naprawdę..?
-Mam pytanie : Czemu nikogo nie zawołałaś?Czyżbyś go broniła?Gdybyś chciała go zabić , zawowała byś nas, ale tego nie zrobiłaś.Wiedziałaś że sama nie dasz rady..Wiedziałaś że nic nie zrobisz..A jednak nikogo nie zawowałaś.Dlaczego?Oszczędasz go czy--
-Zamknij się!!Nie wiesz chyba co mówisz!!Ja...ja..wcale go nie vroniłam..!Chciałam go zabić..ale..ale..wiem że jestem za słaba by to zrobić!Dlatego zmienie się!Będe silniejsza, zobaczysz!!-krzyknęła i pobiegła nad rzekę odpuszczając sobie zakupy w sklepie.
***

-Dlaczego wszyscy myślą że jestem słaba..że jestem tchórzem i że taka zostane do końca życia..-myślała Sakura-nie..nie mogę się tym zadręczać.Muszę się wziąść w garść! Zacznę od ostrych treningów.Będe miała więcej misji i wtedy zobaczą że po ciężkiej pracy są bardzo dobre skutki!
-Ha!Tak..!! -krzyknęła
-Sakura.-powiedział..
-O.Naruto, hej..!-przywitała się
-Nie rozumiem cię.,raz płaczesz a raz jesteś szczęśliwa.Przed chwilą płakałaś a teraz z zadowoleniem krzyczysz na całą wioskę.Czy ty dojrzewasz?Dziewczyny tak mają?
-Baka!!-krzyknęła i uderzyła go w głowe-ja już dawno dojrzałam..!-
-Ok..Ok..-powiedział Naruto głaszcząc swoją głowę z bólu
-Ale powiedz.Co się z Tobą dzieje?-zapytał
-...nic..poprostu myślałam o czymś i wiem co zrobić.Nie ważne.Teraz będe napewno..radosna.-powiedziała patrząc na zachód słońca.
C.D.N
:) ARIGATOU za komentarzyki we wcześniej notce. :)
Rozdział 2.-Cała naprzód!
Sakura Haruno
Na wstępie chce wam baardzo podziękować za komentarze i za tyle odwiedzin ;)) A teraz przejdźmy do opowiadania. :
_____________
Biegnie i biegnie.Brakuje jej już tchu.Strumień łez wypływa z oczu Sakury,zacisnęła pięści widząc Sasuke.
-O nie..co on..tu robi!!?? (*dla niewiedzących Sasuke zdradził Sakure ,Naruto i wszystkich) - pomyślała i stanęła. Czuła strach,nogi miała jak z waty.Strach nie pozwalał jej się ruszać.Nie wiedziała co robić - krzyczeć czy stać i czekać na jakiś odruch ze strony Sasuke.
-Witaj Sakura..dawno żeśmy się nie widzieli..-powiedział
-S--Saasuke..czego chcesz?-mówiła drżącym głosem
-Naruto-odpowiedział jedno znacznie
-Naruto?-myślała co ma na myśli aż.-..nie!Nie dostaniesz go!A wiesz dlaczego?Ja na to nie pozwolę---nie powiedziała nic więcej bo sama nie wiedziała co właśnie powiedziała `Ja na to nie pozwolę`?! co ja plotę!Sasuke może mnie zabić w ułamku sekundy!
-Pff..udaję że tego nie słyszałem-zadrwił sobie ze słów Sakury
-Nie słyszysz,mówisz?To powtórzę! Nie pozwolę Ci na skrzywdzenie Naruto ani nikogo innego!-powiedziała niby bardzo pewna siebie ale w duszy chciała uciec bo bardzo się bała co się może stać.Sasuke ruszył nogą w strone Sakury.
-Nie.Nie podchodź do mnie!-Sakura zaczęła wyciągać z pochwy Shuriken.
-Teraz już nie będziesz taka odważna,Sakura.-wyciągnął ręce ale się zatrzymał widząc łzy w oczach dziewczyny.
-Idę do Naruto i nic nie zrobisz - ominął ją i ruszył dalej
-Nie!Stój!Dlaczego mnie nie zabiłeś!?Zabij mnie i zostaw Naruto!Wolę umrzeć z twojej ręki niż innego ninja.I tak jestem tu zbędna , nikt mnie nie potrzebuję. Proszę!-rzuciła shurikeny na ziemię-zrób to!Sasuke szedł do Sakury aby wykonać wyrok (można to tak nazwać.
-Zamiana jutsu!-kzruknęła Sakura i zostawiła po sobie pień
-Hęę? Gdzie się schowałaś TCHÓRZU.!?-rozglądał się we wszystkie strony . Nagle Sakura wyskoczyła od tyłu i wbiła w ramie shuriken.
-Precz!Już nie jestem słabą dziewczynką jak kiedyś.Nie jestem też doskonała, poprostu jestem sobą!-wykrzyczała Sasuke który zniknął szybko z jej oczu.
-Tak, oto nowy krok do zmiany.Cała naprzód!-pomyślała i poszła do domu.
C.D.N.
Mam nadzieję że was nie zanudziłam ale..dostałam uraz mózgu po przeczytaniu `Zemsty` więc wiecie..
{{ Rozdział 1. - Za słaba }}
Sakura Haruno.
Witam was serdecznie...Hm..co by tu napisać? No opowiadanie opowiadaniem ;P O Sakurze..to już wiecie. Chcecie wiedzieć więcej?To czytajcie :))
Późna jesień nastała w wiosce. Barwne liście popychał wiatr po ziemi na której wędrowała postać dziewczyny.Uśmiech na twarzy,oczy wesołe, krótkie,różowe włosy i czerwony strój..Tak, to Sakura Haruno.16-letnia Ninja z małymi zdolnościami..
Wędruje po wiosce,zamyślona. Zauważa :
-Naruto!-krzyknęła a gdy chłopak się odwrócił po usłyszeniu swojego imienia Sakura pomachała do niego i zaczęła szybkim krokiem iść w jego stronę.
-O, Sakura co robisz? - spytał
-A..nic szczególnego.Spaceruje , w domu nie mam co robić.A ty?-odpowiedziała
-Ja idę do Hokage.Wezwał mnie,podobno to jakaś misja.Wszyscy idą..--
-Jak to wszyscy ?! - przerwała Naruto
-No tak...Tyy niee??-zdziwiony chłopak zaczął iść
-Noo..jaa.niee..-odpowiedziała w ten sam sposób co chłopak
-Dziwne,chodź ze mną.Pewnie zapomniał.!-złapał za ręke Sakure i zaczęli biec.
-Tak.Jasne.Zapomniał o mnie?Na 50 osób idzie 49,czy to nie dziwne że zapomniał o jeden osobie?-myślała
***
Gdy doszli do siedziby Hokage zauważyli tłum wokół budynku.
-Retyy..w życiu nie widziałem tylu uczniów naraz.! Wszyscy tu są..Co za zapał!-mówił Naruto z nutką podziwu
-Naruto,zostań tu ja idę do Hokage coś chcę mu powiedzieć.-powiedziała Sakura i poszła w stronę drzwi wejściowych.
-Wiedziałam ,że coś się święci. Ale oczywiście nie zostałam wezwana!Mam dosyć tego!Mam dosyć traktowania mnie jak śmieć!-myślała w duchu dziewczyna idąc korytarzem.Czuła smutek ale i żal.
-Mistrzu Hokage, chcę z panem koniecznie porozmawiać!To pilne!-gwałtownie Sakura wchodząc do pomieszczenia w któryms siedział Hokage zaczęła mówić.
-Nie teraz Sakura .-odpowiedział
-Oo..właśnie że teraz!-mówiła dalej. nie zamierzała się poddać.Bardzo chciała zostać wysłuchana.
-No dobrze.Tylko szybko muszę powiedzieć wszystkim o--
-Właśnie..nie wszystkim!Mnie pan nie chciał powiedzieć.Co to ma wszystko znaczyć?Dlaczego wszyscy mnie zawsze zostawiacie gdy jest jakaś misja.Nie zasługuje na takie traktowanie.Jestem ninja jak wszyscy tutaj..!-położyła ręce na buirku przy którym siedział Hokage i mówiła z łzami w oczach
-Dobrze wyjaśnię Ci to. Nie masz takich doświadczeń.Nie chcemy cię stracić dlatego cię oszczędzamy.Nie możesz wyruszać na misje , wkórych trzeba siły,wytrwałości i odwagi.-wytłumaczył
-To znaczy że..-mówiła już prawie płacząc.Wiedziała jaka jest odpowiedź Hokage.Odpowiedź była..
-Jeseśza słaba..
Sakura wybiegła z budynku w stronę domu.Chciała jak najszybciej w nim być.Nie chciała rozpłakać się na oczach Hokage.Przecież to oznaka słabości.Miała sto myśli i uczyć na sekundę.Raz rozczarowanie, raz smutek a raz osłabienie..
C.D.N.
Mam nadzieję że się wam podobało.Ja się na razie rozkręcam :))